Naprawa awaryjnej belarki w Plutyczach
Podczas pracy doszło do uszkodzenia belarki. Marek i Andrzej zaczęli ją naprawiać, a w tym samym czasie Gienek, Sławek i Ela przygotowali inne urządzenie. Przed uruchomieniem wymagało ono dokładnego nasmarowania. Po zakończeniu obowiązków cała trójka wróciła do Marka i Andrzeja. Naprawa belarki była już prawie gotowa. Pozostało jeszcze zabezpieczenie jej smarem i można było ponownie ruszyć w pole.
Problemy z wiatrem w Kizielanach
Justyna, Mateusz, Dominik i ich rodzice rozpoczęli dzień od wyjazdu na pole. Starsi zajęli się siewem, natomiast młodzi przygotowywali stogi z bel słomy. Justyna pomyślała również o komunikacji między wszystkimi uczestnikami - zaopatrzyła rodzinę w walkie-talkie. Po zakończeniu siewu i ustawieniu materiału przyszła pora na nakrycie stogu. Wtedy pojawiło się dodatkowe utrudnienie. Silny wiatr nie ułatwiał pracy i wymagał od wszystkich większego zaangażowania. Dzięki wspólnym wysiłkom udało się jednak doprowadzić wszystkie zaplanowane czynności do końca.
Niesabilna konstrukcja w Tykocinie-Kolonii
Wiesia wraz z córkami wzięła się za używane krzesła, które wcześniej kupiła. W tym samym czasie Szymek i jego ojciec pojechali na pole. Chodziło o uporządkowanie sterty i przygotowanie miejsca na materiał z kolejnego pokosu. Za radą Wojtka zdecydowali się ustawić bele jedna na drugiej. Szybko okazało się, że takie rozwiązanie nie sprawdza się na nierównym terenie. Konstrukcja stała się niestabilna, dlatego mężczyźni musieli zmienić koncepcję. Ostatecznie wrócili do sposobu układania, który sprawdził się w gospodarstwie w poprzednim roku.
„Rolnicy. Podlasie” w niedzielę o godz. 20:00 w Fokus TV.