W jakich krajach rekiny atakują najczęściej?

Czy wybierając się na kąpiel w morzu, słyszycie w głowie muzykę ze Szczęk Spielberga? Rekiny atakują nie tylko w filmach! Mówimy, gdzie lepiej nie pływać, żeby nie narazić się na atak rekinów.

5. Papua Nowa Gwinea

W ciągu ostatnich 100 lat odnotowano 49 ataków rekinów, z czego 25 okazały się śmiertelne. Ofiary to najczęściej nurkowie albo lokalni rybacy, którzy specjalizują się w połowie rekinów.

4. Brazylia

W całej Ameryce Południowej od 1930 r. odnotowano 101 ataków rekinów, w tym 23 śmiertelne. 89 z tych ataków miały miejsce u wybrzeża Brazylii (21 śmiertelnych), a większość z nich w okolicach małej, popularnej wśród surferów miejscowości Recife.

3. RPA

Tu rekiny chronione są przez prawo, dzięki czemu liczba żarłaczy obrzymich ciągle rosnie. W ciągu ostatnich 100 lat rekiny zaatakowały 214 razy, 42 razy ze skutkiem śmiertelnym.

2. Australia

W samej Nowej Południowej Walii naliczono 140 ataków (61 śmiertelnych); w Queensland sześć lat temu trzy rekiny rozerwały kobietę pływającą przy brzegu - był to jeden z ponad stu ataków odnotowanych od 1700 r.

1. USA

A konkretnie: hrabstwo Volusia na Florydzie. Według statystyk każdy, kto w miejscowości New Smyrna wchodzi do morza, znajduje się w promieniu trzech metrów od rekina. W sumie w Volusii rekiny zaatakowały 210 razy od 1882 r. A jest to jedno hrabstwo na Florydzie; w całych Stanach dochodzi do 16 ataków rocznie. Poza Florydą szczególnie niebezpiecznie jest na Hawajach i u wybrzeża Kalifornii.

Bałtyk

Nad polskim morzem nie doszło co prawda do ataków na plażowiczach, co nie znaczy, że w Bałtyku rekinów nie ma. Są - rekiny anielskie. Małe (półtora metra długości), ale drapieżne. Warto o tym pamiętać, zanurzając się w morskiej toni...

Tagi: fokus tv,

Redakcja 12/01/2012

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!