Surogatki – matki bez granic. Co to znaczy być matką zastępczą?

XX stulecie przyniosło prawdziwą rewolucję w rodzicielstwie: technikę zapłodnienia in vitro. W XXI wieku medycyna idzie jeszcze dalej – umożliwia macierzyństwo zastępcze. Zarodki umieszcza się wówczas w macicy użyczonej lub wynajętej przez surogatkę, niekiedy żyjącą na drugim końcu świata. Dla wielu par to szansa na upragnione dziecko. Każdy medal ma jednak dwie strony.


Niektóre kraje, m.in. Francja, zakazują korzystania z usług surogatek. Intencją jest tu ochrony kobiet przed utowarowienia ich ciała. Inne państwa, jak Stany Zjednoczone czy Indie, pozwalają na to. Te dwa, tak przecież różne od siebie kraje, łączy pragmatyczne spojrzenie na sprawę. Z jednej strony jest bowiem heteroseksualna lub homoseksualnych para albo osoba samotna pragnąca mieć dziecko. Z drugiej – kobieta oferująca określoną usługę dla pieniędzy lub uznania.

Korzystanie z usług surogatki w USA i w Indiach wiele jednak różni. W Stanach Zjednoczonych matka zastępcza (surogatka) staje się częścią historii dziecka i włącza się w proces wychowania. W Indiach to tylko brzuch do wynajęcia, o którym zapomina się krótko po wykonaniu usługi. Indyjskie surogatki są też trzy razy tańsze niż amerykańskie. Co jeszcze różni te dwa światy?

Autorzy dokumentu „Surogatki - matki bez granic”, Philippe Levasseur i Loraine Canayer, wyruszają do USA i do Indii, by poznać problemy ludzi uczestniczącym w tym międzynarodowym rynku wzajemnych świadczeń. Czy mamy do czynienia z nową formę rodzicielstwa, czy raczej z komercjalizacją ciał niezamożnych kobiet? Jak rozwijać się będą dzieci przychodzące na świat w ten nietypowy sposób? Jakie więzy powinny łączyć dziecko i jego rodziców z matką zastępczą? Czy o surogacji należy, czy też nie należy informować dziecka?

Film powstawał w Stanach Zjednoczonych i Indiach przez dziewięć miesięcy – okres trwania ciąży u 26-letniej Amerykanki Chantel oraz u 25-letniej Hinduski Divyi.

Redakcja 23/06/2015

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!