Serial Dynastia Tudorów. Kim był kardynał Wolsey?

Kardynał Wolsey, szara eminencja w świecie serialu „Dynastia Tudorów”, więcej zajmuje się polityką niż sprawami duchowymi. Henryka VIII nakłania przy tym do decyzji, które wkrótce przysporzą mu wrogów. Jaki był historyczny Tomasz Wolsey, bohater serialu emitowanego w Fokus TV?

O czym możemy się przekonać, oglądając w Fokus TV serial „Dynastia Tudorów”, król Henryk od początku miał dwóch doradców: Tomasza More’a i kardynała Tomasza Wolseya. More – autor książki „Utopia”, przedstawiającej wizję doskonałego społeczeństwa – nie chciał brać udziału w nieczystych politycznych gierkach. Wolsey na odwrót – był uosobieniem sprytu i manipulacji.

Wraz z rozwojem akcji serialu obaj ci bohaterowie zostają wciągnięci przez dynamiczne wydarzenia, nie mogąc zadowolić coraz bardziej niecierpliwego króla. Obaj służyli na dworze, nim Henryk włożył na głowę koronę. W chwili rozpoczęcia akcji serialu są więc poniekąd ponad nim. To się zmienia, gdy młody król zaczyna rosnąć w siłę i staje się coraz bardziej pewny siebie.

Sam Neill, aktor grający Wolseya, tak postrzega kreowaną przez siebie postać: „Henryk potrzebował dobrych doradców. Chciał spojrzeć na ten sam problem z dwóch różnych perspektyw, dlatego musiał mieć przy sobie kogoś z sumieniem jak Tomasz More i kogoś bez skrupułów, jak kardynał Wolsey”. Ale czy ten angielski duchowny przełomu XV i XVI stulecia rzeczywiście był człowiekiem aż tak przeżartym żądzą władzy?

Jaki naprawdę był kardynał Wolsey?

Tomasz Wolsey bez wątpienia był kolekcjonerem stanowisk, tytułów i honorów. Łatwo to zrozumieć – w parze z każdym z zaszczytów szła albo władza, albo bogactwo, albo splot jednego z drugim. Po objęciu urzędu legata papieskiego stał się personą ważniejszą niż sam arcybiskup Canterbury – prymas Anglii. Łącząc wpływy w świecie świeckim i kościelnym Wolsey gromadził coraz większy majątek, by w końcu stać się drugim po królu najbogatszym człowiekiem w kraju.

Nie to jednak sprawiło, że Henryk VIII z czasem utracił dawną sympatię do Wolseya. A co? Brak sukcesów chyba najważniejszej z zagranicznych misji kardynała. Wolsey miał za zadanie przekonać papieża Klemensa VII do stwierdzenia nieważności ślubu Henryka z pierwszą żoną, Katarzyną Aragońską. Choć łasy na bogactwa duchowny zrobił wszystko, co było w jego mocy, zgody papieża na podobną kpinę z sakramentu małżeństwa nie uzyskał.
 

Redakcja 03/06/2015

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!