Prawdziwy zaginiony świat, cz. 2 - dinozaury, małopludy i pterodaktyle... czy rzeczywiście żyją na płaskowyżu Roraima?

Rzadko odwiedzany przez człowieka płaskowyż Roraima w Wenezueli to prawdziwy "Park Jurajski". Jakie kryje sekrety? Dziesiątki lat temu odkryli je dwaj śmiałkowie - podróżnicy botanik amator Everard im Thurn oraz geodeta Harry Perkins. Dziś ich śladami podążają współcześni odkrywcy. Kolejne perypetie na trasie ich fascynującej wędrówki w drugiej części filmu dokumentalnego „Prawdziwy zaginiony świat".




Dlaczego ten zapomniany przez wszystkich skrawek ziemi tak pociąga odkrywców? Na zagubionym w chmurach, odciętym od świata płaskowyżu spotkać można gatunki zwierząt, które zamieszkują ten teren od czasów prehistorycznych i przetrwały do współczesności w niezmienionej formie. Rzadko zapuszczają się tutaj ludzie. Nawet miejscowi Indianie omijają to miejsce z daleka. Wśród okolicznych ludów krążą legendy o przerażających potworach, które podobno zamieszkują te tereny - małpoludach, pterodaktylach, jadowitych pająkach i wężach gigantach.

Perypetie podróżników z przeszłości w książce „Zaginiony świat" uwiecznił brytyjski pisarz Arthur Conan Doyle. Ekspedycję współczesnych odkrywców rejestruje kamera. Powieść brytyjskiego pisarza inspirowała twórców „King Konga" i „Parku Jurajskiego" do stworzenia fikcyjnej wizji gigantycznych potworów na taśmie celuloidowej. Głodni przygód podróżnicy poszukują mitycznych zwierząt w naturze, chcą spotkać się z nimi oko w oko, mierząc się po drodze z wyzwaniami związanymi z przemierzaniem dzikiej dżungli, stromych urwisk skalnych i nigdy wcześniej nie penetrowanych przez człowieka jaskiń. Czy uda im się zgłębić tajemnice zwierząt żyjących na końcu świata?


 

Redakcja 09/06/2014

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!