Janusz Waluś, zabójca Chrisa Haniego. Bojownik czy pospolity morderca?

Janusz Waluś, zabójca Chrisa Haniego, to postać wciąż budząca kontrowersje. Nacjonaliści i neofaszyści podziwiają go jako tego, kto w 1993 roku zlikwidował lidera partii komunistycznej w RPA. Dla pozostałych Waluś nie powinien być ani bohaterem, ani bojownikiem, tylko zwykłym mordercą.

Największy seryjny morderca w historii Wielkiej Brytanii: Harold Shipman

Największy seryjny morderca w historii Wielkiej Brytanii: Harold Shipman
Kraj produkcji: Wielka Brytania Kategoria wiekowa Czas trwania 00:25:37
Zdjęcie z artykułu: Janusz Waluś, zabójca Chrisa Haniego. Bojownik czy pospolity morderca?
Janusz Waluś, bojownik czy pospolity morderca?źródło:Thinkstockphotos.com/rrodrickbeiler

W latach 80. trzydziestoparoletni Janusz Waluś – ze swoją bladą jak papier skórą, niebieskimi oczami i pszenicznymi włosami wyglądający jak stuprocentowy przedstawiciel tych, których uważał za rasę panów – w RPA, dokąd wyemigrował, nie wyróżniał się niczym oprócz nordyckiej powierzchowności. Jego niewielka firma, zajmująca się produkcją szklanych przedmiotów, zbankrutowała, został więc kierowcą ciężarówki.

Janusz Waluś czuł się kimś, wsłuchując się w mowę nienawiści i pogardy wobec ludzi o innym niż biały kolorze skóry. Retoryka rasistowska stała się jego sposobem myślenia, wkrótce wstąpił więc do Partii Narodowej, której doktryna była tożsama z doktryną apartheidu. Była to partia republikańska, o silnym zabarwieniu nacjonalistycznym i rasistowskim. Hasłami Walusia i jego partyjnych kolegów były: segregacja rasowa i dominacja białej rasy.

Waluś: morderca Haniego, niedoszły zabójca Mandeli

Wkrótce Janusz Waluś wstąpił w szeregi organizacji co najmniej równie, jeśli nie bardziej odrażającej, tym razem mającej charakter militarny. Był to neonazistowski Afrykański Ruch Oporu, opowiadający się za przywróceniem niepodległego państwa burskiego. Dla Walusia rasistowska idea supremacji białych stała się tym, o co warto walczyć i bez czego byłby nikim. Dlatego rok przed pierwszymi wolnymi wyborami, po których czarnoskóra większość przejęłaby władzę, współpracując z szefem służb specjalnych i wywiadem wojskowym 10 kwietnia 1993 roku Waluś zabił Chrisa Haniego.

Mordercy i jego mocodawcom wydawało się, że zabijając lewicowych przywódców powstrzymają demontaż apartheidu. Na liście Janusza Walusia był więc także przyszły laureat Pokojowej Nagrody Nobla (1993), Nelson Mandela. W sądzie zabójca spokojnie zdał sprawę z przebiegu akcji. Strzelił cztery razy, w tym dwa razy w skroń leżącej ofiary. Skazany na śmierć, zamienioną następnie na wyrok dożywocia, Waluś przebywa w więzieniu w RPA. Ostatnio sąd wydał wyrok nakazujący jego warunkowe zwolnienie, jednak 30 marca 2016 roku resort sprawiedliwości RPA zapowiedział złożenie apelacji  od tego wyroku.

Ewa Jabłońska 10/02/2017

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!