Jak użytkować akumulator kwasowo-ołowiowy w zgodzie z ekologią?

Wynajmując jacht, nie trzeba martwić się o wpływ zamontowanego w nim akumulatora na ekologię – wystarczy przestrzegać zasad jego użytkowania. Szereg obowiązków z tym związanych niesie ze sobą posiadanie łodzi. Jak użytkować akumulator na własnym jachcie, by pozostać w zgodzie z ekologią?

We wnętrzu akumulatora kwasowo-ołowiowego zawarty jest dość niebezpieczny kwas siarkowy (H2SO4), pełniący funkcję elektrolitu. To związek silnie żrący, który nawet w stężeniu 37% niszczy strukturę białka i w przypadku kontaktu ze skórą może być przyczyną bolesnych oparzeń. Kwas siarkowy powoduje korozję stali, także tej „nierdzewnej”, rozpuszcza aluminium, zwęgla drewno i tkaniny, słowem niszczy niemal wszystko, co napotka na swej drodze. W przypadku uszkodzenia obudowy i wycieku elektrolitu zniszczeniu mogą więc ulec niektóre przedmioty wokół akumulatora.

>>> Dlaczego akumulatory jachtowe mogą być niebezpieczne? [KLIKNIJ]

Dlatego też, by uniknąć sytuacji rozszczelnienia obudowy, akumulator należy mocować solidnie tak, żeby wskutek kołysania, a nawet wywrotki jachtu nie zaczął przemieszczać po jachcie. Nawet niewielki akumulator o pojemności 45 Ah to kilkunastokilogramowy pocisk, który wprawiony w ruch może zdemolować wnętrze jachtu swoją masą. Pęknięcie jego obudowy oznacza zwykle oblanie wszystkiego wokół żrącą mazią, dostanie się kwasu do wody itp., czyli zagrożenie dla ludzi przebywających na jachcie, jak i dla całego otoczenia.

Druga z niebezpiecznych substancji występująca w dużych ilościach w akumulatorze to ołów. Jego działanie nie jest jednak bezpośrednie. Jest większym zagrożeniem dla środowiska w przypadku, gdy zużyte baterie trafią na wysypisko lub co gorsza wprost do wody.

Reasumując: pod względem chemicznym akumulator jest bezpiecznym urządzeniem, dopóki posiada nieuszkodzoną obudowę, a po zakończeniu eksploatacji trafi do zakładu utylizacji.

Tagi: fokus tv,

Redakcja 01/05/2016

Obejrzyj też

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!