Jak bezpiecznie obsługiwać akumulator na jachcie?

Obsługa akumulatora na jachcie, np. sprawdzenie poziomu elektrolitu, wymaga przestrzegania kilku zasad bezpieczeństwa, by zapobiec poparzeniu, a także uszkodzeniu jachtu. Na każdym większym jachcie – zarówno wynajętym w firmie czarterowej, jak i tym własnym – należy kontrolować stan akumulatorów. Nie zawsze wystarczy w tym celu tylko odczytywać wskaźniki na tablicy rozdzielczej – często zachodzi potrzeba, by zajrzeć do przedziału z „bateriami”. Radzimy, jak robić to bezpiecznie.

Gdy bezpiecznie chcemy użytkować tradycyjne akumulatory, trzeba od czasu do czasu przeprowadzić w nich kontrolę i uzupełnić poziom elektrolitu. Należy wówczas przeprowadzać tę czynność z użyciem gumowych rękawic i okularów ochronnych. W dużej mierze zabezpieczy to przed ryzykiem poparzeń skóry i oczu, odniesionych po niespodziewanym wycieku elektrolitu – kwasu siarkowego.

Każdorazowy kontakt z akumulatorem oznacza jednocześnie kontakt ze źródłem prądu o bardzo dużej wydajności. Szczęśliwie akumulator jachtowy działa przy niskich napięciach prądu, najczęściej 6 lub 12 V, i bezpośrednie porażenie prądem jest mało prawdopodobne. Pamiętać jednak należy, że w przypadku zwarcia powstaje prąd o natężeniu setek amperów i natychmiast wydzielają się przy tym duże ilości energii.

Kontrola akumulatora na jachcie - jak uniknąć zwarcia?

Jachtowe instalacje zabezpieczone są przed przepięciami – zwykłymi bezpiecznikami, jednak akumulatory same w sobie nie posiadają zabezpieczeń przed zwarciem. Prace w komorze akumulatorów warto więc prowadzić po zdjęciu wszelkich metalowych bransoletek i zegarków, a nawet obrączek. Wszystkie te rekwizyty mogą być przyczyną przypadkowego zwarcia i w konsekwencji groźnych poparzeń. Znane są przypadki „przyspawania”, a nawet stopienia klucza, którym dokręcano śruby zacisku na dodatnim biegunie akumulatora, kiedy drugi koniec klucza dotknął przypadkowo metalowych części połączonych z biegunem ujemnym.

Warto pamiętać, że poza groźbą poparzenia istnieje w takiej sytuacji także ryzyko zranienia, kiedy odruchowo cofamy rękę z narzędziem. Sprawdzoną i zalecaną praktyką elektryków jest odłączanie najpierw bieguna ujemnego, a potem dodatniego i podłączanie w odwrotnej kolejności. Wtedy dotknięcie kluczem do „masy” nie spowoduje zwarcia.

Jest jeszcze inny minus przypadkowego zwarcia. Jeśli dojdzie do niego tuż przy biegunach, może dojść do zniszczenia akumulatora. Prąd zwarciowy rozgrzewa płyty, w wyniku czego odkształcają się one i ulegają uszkodzeniom. W skrajnym przypadku może dojść do pęknięcia obudowy i wycieku gorącego kwasu. Zwarcie to także spore ryzyko pożaru, jeśli rozgrzane prądem części zetkną się z łatwopalnymi przedmiotami.

>>> Jak bezpiecznie ładować akumulator na jachcie? [KLIKNIJ]

Podsumowując, rozpoczynając wszelkie prace przy akumulatorze (szerzej – całej instalacji elektrycznej), odłączmy „baterię” od prądu, na ręce nałóżmy gumowe mocne rękawiczki, na oczy zaś – ochronne okulary.

Tagi: fokus tv,

Redakcja 01/05/2016

Obejrzyj też

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!