Jak będzie wyglądał KONIEC ŚWIATA 21 grudnia 2012 roku?

Skąd się wzięła teoria o końcu świata 21 grudnia 2012 roku? Wtedy kończy się kalendarz Majów, ale czy to od razu musi oznaczać apokalipsę? Tak uznał amerykański badacz i historyk sztuki José Argüelles. Ale czy można wierzyć komuś, kto przedstawia się jako miłośnik LSD?

Koniec świata ustaliliśmy sobie na 21 grudnia 2012 roku. Wtedy kończy się kalendarz Majów. Właściwie ustalił jeden człowiek José Argüelles - historyk sztuki, propagator nurtu New Age i miłośnik LSD z Minnesoty. W 1987 r. opublikował książkę „The Mayan Factor”, w której dokonał przełomowej interpretacji kalendarza starożytnych Majów i doszedł do wniosku, że cywilizacja ta poznała dokładną datę końca świata.

Jak będzie wyglądała zagłada ludzkości?

Różni badacze w różny sposób opisują szczegóły, ale generalnie w wyniku zmiany biegunów planety osłabnie pole magnetyczne ziemi, które chroni nas przed zbyt silnym słonecznym promieniowaniem. Z tego samego powodu wybuchną nagle uśpione dotychczas wulkany. Trzęsienia ziemi o niespotykanej dotąd sile zniszczą miasta, a jeśli jakimś cudem coś przetrwa lawę i wstrząsy to i tak utonie pod 100-metrowymi falami tsunami, które zaleją kontynenty. Na szczęście dla nas (a niestety - dla wszystkich fanów katastroficznej teorii) naukowcy w ogromnej większości twierdzą, że zmiana biegunów nie wywoła takich efektów, a istnienie ludzkiej cywilizacji nie jest zagrożone.

Redakcja 07/05/2012

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!