Huragany odc. 1 - Horror na Jersey Shore, czyli huragan Sandy

Huragan Sandy, największy huragan w historii,  dotarł do wybrzeży New Jersey w 29 października 2012. Jak doszło do tak potężnego huraganu na północy USA, w rejonie rzadko atakowanym przez tego rodzaju wiatry? Zobacz pierwszy odcinek serii Huragany!
Zdjęcie z artykułu: Huragany odc. 1 - Horror na Jersey Shore, czyli huragan Sandy
Huragany odc. 1 - Horror na Jersey Shore, czyli huragan Sandyźródło:mat. promocyjne dystrybutora

Zazwyczaj sztormy, powstające daleko na północy tracą po drodze do wybrzeży energię i kończą swój żywot w morzu. A te powstające na południu nie docierają do gęsto zaludnionych północno-wschodnich  regionów USA. Sandy rozpoczęła swoje życie jako klasyczny pochodzący z południa huragan, bo powstała w połowie października nad wodami Morza Karaibskiego. Jak więc doszło do tego, że spustoszyła okolice Nowego Jorku? Sandy rosła, przeszła m.in. przez Haiti. Jamajkę, Kubę i Bahamy, zabijając po drodze 67 osób i powodując ogromne szkody. Następnie skręciła na północ, napędzana silnym wiatrem strumieniowym i przetaczała się wzdłuż wschodniego wybrzeża USA.

Dlaczego Sandy nie straciła impetu nad morzem? Akurat w momencie, gdy Sandy próbowała przebić się na północ, wielki wyż znajdujący się nad Grenlandią ją zablokował. Niż rozpoczął ekspansję na zachód, co zdarza się niezwykle rzadko. Sandy ewoluowała w supersztorm. W rejonie gęsto zaludnionych wysp barierowych fale miały 9 metrów, a wiatr wiał z prędkością ponad 120 km na godzinę. Zobacz najbardziej dramatyczne historie ludzkie w czasie ataku huraganu Sandy na wybrzeże USA.


 

Redakcja 01/09/2015

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!