Dyktator – Charlie Chaplin w filmowej satyrze na Adolfa Hitlera

Ktokolwiek nie widział jeszcze tego filmu, koniecznie powinien nadrobić zaległości. Gdy działania wojenne na Startym Kontynencie trwały w najlepsze Charlie Chaplin ośmielił się zabrać głos w sprawie ponurego siewcy śmierci i zrobił to w sobie tylko właściwy sposób, przypominając wszystkim, kim na prawdę jest przywódca Rzeszy.



Dwaj bohaterowie słynnego filmu Chaplina to satrapa Adenoid Hynkel oraz skromny żydowski fryzjer (w obu rolach Charlie Chaplin). Niefortunnym zbiegiem okoliczności dochodzi między nimi do zamiany ról. Fryzjer, któremu udało się właśnie uciec z getta zostaje wzięty za dyktatora, natomiast Hynkel, który w tym czasie poluje na kaczki, zaaresztowany. Fryzjer przebrany w mundur dyktatora wygłasza pełne pacyfistycznych haseł przemówienie...

Zanim jednak to nastąpi Adenoid Hynkel przygotowuje się do przejęcia władzy nad światem. W pierwszej kolejności podbija sąsiedni kraj Austerlich, ale by kontynuować podbój potrzebuje pieniędzy. Chce je pożyczyć od żydowskich bankierów, a gdy ci mu odmawiają urządza zagładę Żydów. W międzyczasie zawiera sojusz z Benzino Napalonim, władcą Bacterii.

Śmiech to bez wątpienia jedna z najskuteczniejszych broni, jakie człowiek ma do dyspozycji. Chaplin potrafił posługiwać się nią po mistrzowsku. Prawdziwe oblicze oblicze żałosnego bufona stojącego na czele Rzeszy pokazał w „Dyktatorze" z właściwą sobie maestrią.

Redakcja 19/12/2014

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!