Dlaczego na św. Marcina 11 listopada jadamy gęsi?

11 listopada to w Polsce nie tylko Święto Niepodległości, ale również dzień świętego Marcina. Tego dnia w wielu domach na obiad podawana jest gęsina – mięso, które wciąż nieczęsto gości na naszych stołach. Skąd się wzięła ta tradycja?
Zdjęcie z artykułu: Dlaczego na św. Marcina 11 listopada jadamy gęsi?
Gęsina jest polskim towarem eksportowym, Polacy jednak jedzą ją zbyt rzadkoźródło:thinkstockphotos.com

Święty Marcin żył w Tours we Francji. Po śmierci miejscowego biskupa został wybrany na jego następcę. Nie chciał jednak przyjąć przyznanego mu tytułu i schronił się w przyklasztornej szopie, gdzie hodowano gęsi. Ptaki wystraszyły się jego obecności i podniosły alarm, wydając tym samym miejsce schronienia nowo wybranego biskupa.

Z tego też powodu święty Marcin czuł do tych ptaków wielką niechęć i kiedy był już na łożu śmierci, podobno zażyczył sobie, aby w dniu jego odejścia ubito wszystkie gęsi w Tours. Jego prośbie stało się zadość. Na pogrzeb biskupa przybyły tłumy wiernych. Wielu z nich miało przy sobie pieczoną gęsiną. W dniu pogrzebu świętego Marcina na stołach królowała więc pieczona gęś. W taki sposób powstał zwyczaj, który po dziś dzień jest pamiętany w całej Europie.  

Gęsina – dlaczego warto ją jeść?

Mięso gęsi zawiera sód, potas, magnez, wapń, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę C, liczne aminokwasy oraz pełnowartościowe białko. Jest stosunkowo niskokaloryczne. Podczas ekologicznego chowu zwierząt nie stosuje się antybiotyków ani hormonów. Dzięki temu gęsina może być polecane dzieciom, osobom starszym i chorym.

Ekologiczna hodowla gęsi polega na tym, że ptaki mają nieograniczony dostęp do paszy, wody i do pastwiska, mogą swobodnie spacerować. Żywione są naturalnymi paszami, ziarnem owsa i zielonkami. Łatwo przyswajalne składniki mineralne zawarte w roślinach, w tym w ziołach, którymi karmione są ptaki, wpływają pozytywnie  na kruchość, soczystość i walory smakowe gęsiny.

Redakcja 03/11/2015

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!