Czy warto kupić samochód sprowadzony z Zachodu?

Zakup auta sprowadzonego ma zarówno wady, jak i zalety. Samochody jeżdżące po zachodnich drogach są często w lepszym stanie niż te użytkowane w Polsce. Warto jednak pamiętać, że im więcej pośredników, tym większe ryzyko, że coś z historii auta zostało zatajone.

Na Zachodzie lepsze drogi, lepszy serwis...

Sprzedawcy aut sprowadzanych podkreślają zazwyczaj to, że auto było użytkowane w "lepszych warunkach" niż miałoby w Polsce. I faktycznie. Polskie dziury, srogie zimy, sól sypana na drogi - w wielu europejskich państwach te czynniki są właściwie nieznane. Do tego trzeba jeszcze podkreślić, że w Polsce przeglądy rejestracyjne nadal są często formalnością. W Niemczech, Austrii, nawet w Czechach diagności dużo rzadziej przymykają oko na usterki, zmuszając kierowców do większej dbałości o sprzęt. Niewątpliwie zupełnie inaczej na Zachodzie działają też serwisy. To co w Polsce często się naprawia, na Zachodzie będzie po prostu wymienione na nową część, razem z całym osprzętem.

Te wszystkie czynniki mogą zachęcać do zakupu auta sprowadzonego. Warto jednak pamiętać, że nie ma róży bez kolców.

Diagnostyka auta sprowadzonego - czy to się opłaca?

Kupując auto w Polsce, zazwyczaj będziemy mieli okazję porozmawiać z jego obecnym właścicielem. W przypadku samochodu sprowadzonego mamy do czynienia zazwyczaj z pośrednikiem - profesjonalistą. Ten owszem, przedstawi nam historię auta, jednak jaką mamy pewność, ze nie została ona specjalnie spreparowana do sprzedaży?

Oczywiście istnieją sposoby sprawdzenia auta. Odczyty komputerów, badania diagnostyczne, oględziny... Dokładne przebadanie samochodu może jednak kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Może się zatem okazać, że taniej będzie kupić auto z polskiego serwisu, ze znanymi usterkami i doprowadzić je do "doskonałości", niż inwestować w nieznany egzemplarz, który w rezultacie może okazać się złomem.

Tagi: fokus tv,

Redakcja 15/12/2011

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!