Badania doktora Mengele – wstrząsające historie ludzi, którzy przeżyli obóz koncentracyjny. WIDEO

Josef Mengele okrył się czarną sławą za sprawą eksperymentów pseudomedycznych, które prowadził w obozie koncentracyjnym Auschwitz. W KL Auschwitz nie było miejsca dla dzieci. Większość z nich została wysyłana na śmierć zaraz po przybyciu na miejsce. Większość, ale nie wszystkie. Bliźnięta spotykał inny, nie mniej straszny los...

Zwillinge! Zwillinge! (niem. bliźnięta) – ten okrzyk esesmana na rampie w Auschwitz oznaczał dla wybranych odroczenie wyroku śmierci. Ojcowie, matki, bracia i siostry bliźniąt prosto z bocznicy trafiali do komory gazowej, ale identyczne rodzeństwo oddawano doktorowi Mengele, nazistowskiemu pseudonaukowcowi, który lubował się w przeprowadzaniu eksperymentów medycznych na ludziach.

Jednojajowe bliźnięta były dla niego szczególnie cenne. Wszczepiał jednemu z rodzeństwa trudne do wyleczenia choroby. Gdy zmarło, esesmani zabijali drugie, a Mengele przeprowadzał sekcję, porównując ciała rodzeństwa i odnotowując zniszczenia, jakie poczyniła infekcja.

Cel badań doktora Mengele

Eksperymenty Josefa Mengele miały na celu znalezienie sposobu na genetyczne warunkowanie u dzieci określonych cech postrzeganych jako „aryjskie”, m.in. zmiany koloru oczu. Pseudomedyczne badania, prowadzone bez jakiegokolwiek znieczulenia, w świetle zeznań świadków (z 1500 ofiar tych działań końca wojny dożyło tylko 100) obejmowały m.in. amputacje kończyn, punkcje lędźwiowe, umyślne zakażenia, a także całkowitą wymianę krwi między parami bliźniąt.

Współcześnie ocenia się, że zasadnicza część eksperymentów pseudomedycznych prowadzonych przez anioła śmierci z Auschwitz, jak nazywano doktora Mengele, nie miała najmniejszej wartości naukowej. Do żadnych obiektywnie cennych ustaleń nie prowadziły też analogiczne działania wymierzone w osoby dotknięte karłowatością i innymi zaburzeniami genetycznymi.

Redakcja 07/08/2014

Zobacz koniecznie

Przeczytaj też

Nie przegap!